Newsy

Eiros Empor-e — barceloński producent cockpitów wchodzi na rynek eMTB enduro

Barcelońska firma Eiros, którą do tej pory kojarzono wyłącznie z ręcznie robionymi karbonowymi kokpitami rowerowymi, właśnie pokazała swój pierwszy kompletny rower. Eiros Empor-e to pełnomocny elektryczny enduro z ramą z włókna węglowego, zawieszeniem Öhlins, hamulcami Brembo i napędem SRAM XX. Produkcja? Zaledwie 100 sztuk, każda w cenie około 85 000 złotych.

Czym jest Eiros Empor-e i dlaczego ten rower zasługuje na uwagę

Eiros to barcelońska marka, która przez lata budowała sobie renomę na jednym, bardzo konkretnym produkcie – ultralekkich karbonowych kokpitach rowerowych. Mowa o zintegrowanych zestawach mostek-kierownica, wykonanych z jednego kawałka włókna węglowego. Ręcznie, w niewielkiej manufakturze. Teraz firma zdecydowała się na coś zupełnie nowego i weszła w segment kompletnych rowerów elektrycznych. To spory strategiczny zwrot dla producenta, który do tej pory stawiał wyłącznie na precyzyjne, rzemieślnicze komponenty.

Kategoria eMTB enduro full-power to elektryczne rowery górskie z silnikami o pełnej mocy wspomagania – budowane z myślą o agresywnej jeździe w terenie, zarówno pod górę ze wsparciem silnika, jak i w technicznych zjazdach. Pojawienie się w tym segmencie kogoś z zapleczem premium-komponentowym jest ciekawe, bo Eiros wnosi coś, czego duzi gracze często nie mają: doświadczenie w ręcznej pracy z karbonowym włóknem i parametry wagowe, o których inni mogą pomarzyć.

Rama z włókna węglowego produkowana ręcznie w Barcelonie

Cała rama Eiros Empor-e powstaje z włókna węglowego – i to nie chodzi tu tylko o główny trójkąt. Z karbonu zrobiony jest też tylny wahacz, wszystkie elementy zawieszenia (linkage), osłona dolna (bashguard) i kierownica. Każdy z tych komponentów został zaprojektowany i wyprodukowany ręcznie wewnątrz firmy, specjalnie pod ten model. Rama prezentuje się w surowym wykończeniu z widocznym splotem włókna węglowego – bez lakieru kryjącego strukturę materiału. Wygląda to naprawdę efektownie.

Empor-e jeździ na kołach w konfiguracji mullet: 29 cali z przodu, 27,5 cala z tyłu. Większe przednie koło daje stabilność i lepiej toczy się po nierównościach, a mniejsze tylne zwiększa zwinność roweru. To coraz popularniejsze rozwiązanie w enduro i trudno się dziwić – po prostu działa.

Zawieszenie? Pełna amortyzacja z widelcem Öhlins RXF 38 m.3 TTX18 o skoku 170 mm z przodu i amortyzatorem tylnym Öhlins TTX2 Air. To bezpośrednie przełożenie dotychczasowego know-how Eiros w pracy z karbonem na pełnowymiarową konstrukcję rowerową – tyle że teraz mamy do czynienia nie z cockpitem, a z całym rowerem.

Elementy tytanowe i waga 18,5 kg w kontekście klasy enduro

Eiros deklaruje masę całkowitą Empor-e na poziomie 18,5 kg. Jeśli ten wynik potwierdzą niezależne pomiary, to mamy do czynienia z rowerem lżejszym od wielu konstrukcji z kategorii lekkiego wspomagania (light-assist), które przecież pracują z mniejszymi bateriami. Jak to osiągnęli? Między innymi dzięki zastosowaniu tytanowych śrub i osi w całej konstrukcji – tytan zachowuje wytrzymałość stali, ale waży znacznie mniej.

Do tego łożyska przegubów zawieszenia są przewymiarowane, co ogranicza luz i elastyczność tylnej części ramy. Efekt? Precyzyjniejsze prowadzenie roweru na trasie. Zastrzegam jednak, że podane 18,5 kg to dane producenta – niezależnej weryfikacji jeszcze nie było.

Silnik Mahle M40 zamiast Boscha i Shimano

Wybór silnika to jedna z najbardziej zaskakujących decyzji w całym projekcie. Na rynku pełnomocnych eMTB enduro dominują dwa nazwiska: Bosch i Shimano. Eiros poszło pod prąd i postawiło na Mahle M40 – jednostkę, która nie jest tak oczywistym wyborem, ale ma swoje atuty.

Oto, co oferuje silnik Mahle M40 w Eiros Empor-e:

  • deklarowany moment obrotowy: 105 Nm,
  • szczytowa moc: 850 W,
  • bateria o pojemności 850 Wh,
  • deklarowany zasięg: do 150 km dystansu lub do 2500 metrów przewyższenia na jednym ładowaniu.

Oczywiście rzeczywisty zasięg zależy od masy rowerzysty, ukształtowania terenu, wybranego poziomu wspomagania i wielu innych zmiennych – ale te liczby robią wrażenie. Wybór Mahle mógł być podyktowany jego mniejszymi gabarytami i niższą masą w porównaniu z konkurencją, co ułatwia integrację z ręcznie produkowaną karbonową ramą.

Osprzęt premium od Öhlins, Brembo i SRAM

Specyfikacja komponentów Empor-e jest spójna z jego pozycjonowaniem jako produktu z absolutnej najwyższej półki. Każdy istotny element pochodzi od marki, która buduje swoją reputację na dostarczaniu osprzętu topowej klasy – a kilka z tych nazw kojarzymy przede wszystkim z motorsportem, nie z rowerami.

Zawieszenie Öhlins i hamulce Brembo w elektrycznym enduro

Zawieszenie pochodzi od szwedzkiego Öhlins – producenta, którego komponenty trafiają do bolidów Formuły 1 i motocykli wyścigowych. Z przodu pracuje widelec Öhlins RXF 38 m.3 TTX18 o skoku 170 mm, z tyłu amortyzator Öhlins TTX2 Air.

Hamulce to Brembo GR-Pro. Włoska firma Brembo – ikona hamulców w motorsporcie – od niedawna jest obecna też na rynku rowerów górskich z hamulcami przeznaczonymi do jazdy grawitacyjnej. Sam fakt, że w specyfikacji roweru widzimy zarówno Öhlins, jak i Brembo, mówi wszystko o tym, gdzie Eiros chce plasować Empor-e na rynkowej mapie.

Napęd SRAM XX w specyfikacji Empor-e

Napęd to bezprzewodowy SRAM XX T-Type Eagle – topowa grupa osprzętu napędowego dostępna obecnie na rynku MTB. W rowerze za ponad 80 tysięcy złotych taki dobór jest oczekiwany i spójny z resztą specyfikacji. Dopełnieniem są koła DT Swiss HXC 1200 w konfiguracji mullet oraz opony Continental Kryptotal – z przodu w mieszance Enduro Soft, z tyłu w mieszance Downhill Soft.

Cena około 85 000 złotych i limit 100 sztuk

Eiros Empor-e został wyceniony na około 22 000 dolarów amerykańskich, co przy obecnych kursach daje mniej więcej 85 000 złotych (około 19 500 euro). Produkcja ograniczona jest do zaledwie 100 egzemplarzy. To cena, która sytuuje ten rower w absolutnym topie rynku eMTB enduro – na poziomie porównywalnym z najbardziej ekskluzywnymi konstrukcjami od uznanych marek rowerowych.

Strategia limitowanej serii ma sens, jeśli weźmiemy pod uwagę charakter marki. Eiros to wciąż niewielka barcelońska manufaktura, która do tej pory wytwarzała ręcznie karbonowe cockpity. Nie dysponuje infrastrukturą do masowej produkcji kompletnych rowerów – i chyba nie o to im chodzi. Limit 100 sztuk buduje ekskluzywność produktu, ale jednocześnie odzwierciedla realne możliwości produkcyjne firmy. Jeśli myślisz o zakupie, nie zwlekaj – seria może rozejść się szybciej, niż się spodziewasz.

Od karbonowych cockpitów do kompletnego roweru enduro

Premiera Empor-e to doskonały przykład strategicznego ruchu, w którym marka komponentowa wykorzystuje swoje dotychczasowe kompetencje do wejścia na zupełnie nowy rynek. Eiros przeszło od wąskiej specjalizacji – zintegrowanych karbonowych cockpitów produkowanych ręcznie w Barcelonie – do roli producenta kompletnego, pełnomocnego roweru elektrycznego enduro. Ten kierunek wpisuje się w szerszy trend rynkowy, w którym coraz więcej marek komponentowych próbuje oferować gotowe produkty końcowe.

DNA marki Eiros jest widoczne w całej konstrukcji Empor-e: ręcznie wykonana rama z włókna węglowego, autorski cockpit, tytanowe elementy i surowe karbonowe wykończenie. To rower, który łączy rzemieślnicze podejście z pełnomocnym napędem Mahle M40, zawieszeniem Öhlins, hamulcami Brembo i grupą napędową SRAM XX – a wszystko to zamknięte w deklarowanych 18,5 kg. Empor-e możemy traktować jako wizytówkę możliwości firmy, która dotąd pokazywała swoje umiejętności wyłącznie na poziomie pojedynczych komponentów.

Artykuł powstał na podstawie wstępnych informacji producenta oraz branżowych publikacji medialnych. Deklarowane parametry techniczne – masa roweru, zasięg baterii, specyfikacja komponentów – mogą ulec zmianie przed rozpoczęciem dostaw do klientów lub różnić się w zależności od finalnej konfiguracji poszczególnych egzemplarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *