Newsy

Fulcrum E-Racing 4 – włoskie koła road plus dedykowane rowerom elektrycznym

Koła w rowerach elektrycznych są poddawane większym obciążeniom niż tradycyjnie. Producenci sprzętu są tego świadomi, dlatego w segmencie E-MTB kilka firm od dłuższego czasu oferuje kolarzom modele dedykowane e-bike’om. Teraz podobny trend wkracza w świat elektrycznych rowerów szosowych i graveli, czego dobrym przykładem jest komplet kół Fulcrum E-Racing 4.

Wszyscy znamy najważniejsze zalety e-bike’ów. Wbudowany silnik zapewnia użytkownikowi dodatkową moc, która otwiera zupełnie nowe możliwości. Rower elektryczny pozwala pojechać dalej, odkryć zupełnie nowy trasy, a także czerpać jeszcze więcej przyjemności z podróży. Z drugiej strony, dla wielu tradycyjnych elementów wyposażenia – łańcucha, kasety, czy właśnie kół – wiąże się to z koniecznością wytrzymywania zdecydowanie większych obciążeń. Kilka dodatkowych kilogramów oraz maksymalny moment obrotowy rzędu 80-90 Nm powodują, że sprzęt zużywa się zdecydowanie szybciej. Stąd wysyp wzmocnionych produktów dedykowanych e-bike’om.

Specyfikacja kół Fulcrum E-Racing 4

Inżynierowi marki Fulcrum, należącej do słynnej, włoskiej firmy Campagnolo stworzyli zestaw kół, których konstrukcja lepiej poradzi sobie wymaganiami stawianymi przez moc silnika oraz większą masę roweru. Firma wykorzystała w tym celu wszystkie doświadczenia zdobyte wcześniej przy projektowaniu kół do e-MTB (E-Metal 3 i E-Fire 5).

Fulcrum E-Racig 4 to koła aluminiowe przeznaczone do elektrycznych szosówek i graveli. Zastosowano w nich nowoczesny profil. Wewnętrzna szerokość obręczy to 22 mm, co jest kompatybilne się z oponami o szerokości od 30 do 45 mm. Koła zaprojektowano zgodnie z technologią 2-Way Fit dzięki czemu można ich używać zarówno z dętkami, jak i w systemie tubeless. Wysokość obręczy to 34 mm, a zewnętrzna szerokość to 27,1 mm.

Cena katalogowa kompletu to €467, czyli około 2200 zł. Zestaw katalogowo waży 1870 g. Maksymalne rekomendowane przez producenta obciążenie to 135 kilogramów, w co wlicza się masa rowerzysty, roweru oraz bagażu.

Bliźniaczym modelem dla tego zestawu jest model Fulcrum E-Racing 900, który można spotkać na fabrycznym wyposażeniu rowerów od kilku znanych producentów, w tym hiszpańskiej Orbei.

Co uległo zmianie?

W przypadku kół największą różnicą pomiędzy rowerami elektrycznymi a zwykłymi okazuje się siła przekazywana  na tylną piastę. Jest to punkt styku, w których energia z uruchamianego silnika jest przenoszona na kasetę, czyli napęd. Wiąże się to z koniecznością wytrzymywania bardzo dużych i gwałtownych naprężeń, ponieważ nagłe uruchomienia wspomagania powoduje szarpnięcia. Dotyczy to zwłaszcza e-bike’ów z silnikami umieszczonymi w tylnej piaście.

Aby stworzyć koła lepiej radzące sobie z takimi obciążeniami, Fulrum stosuje w modelu E-Racing 4 piasty ze stali hartowanej, która jest w stanie wytrzymać nawet o 30% większe obciażenia, co doskonale niweluje różnice wynikające z obecności i działania silnika elektrycznego. Wyniki przeprowadzonych przez włoską firmę badań laboratoryjnych dowodzą, że trwałość tych kół jest dwa razy wyższa niż zwykłych modeli szosowych.

W modelu E-Racing zastosowano także nowy rodzaj szprych, który jest większy od tradycyjnych (oversize). Wyróżniają się one także specyficzną konstrukcją nypli. Główki zostały wydłużone i wzmocnione w celu lepszego znoszenia większych sił. W efekcie zaplecione szprychy lepiej reagują na dużą moc przekazywaną przez silnik, a także są zdecydowanie wytrzymalsze – nawet o 12% w stosunku do modeli tradycyjnie wykonanych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.