Newsy

Hyena wkracza do gry. Tajwański producent próbuje zaistnieć w USA i Europie

Hyena to azjatycki producent silników do rowerów elektrycznych, którego do tej pory można było traktować jako ciekawostkę. Tajwańska firma jest obecna na rynku od 2013 roku i rozwija dosyć zaawansowane systemy, ale w Europie jest bardzo słabo rozpoznawalna. Nic w tym dziwnego – charakterystyczna nazwa marki rzadko przewijała się w mediach, a żaden z dostępnych w naszym kraju producentów rowerów nie korzystał z jej systemu.

Od przyszłego roku wiele się jednak w tej kwestii zmienia. Silniki Hyena nie tylko zrobiły dobre wrażenie na dziennikarzach branżowych podczas targów Eurobike 2022, ale przedstawiciele azjatyckiej marki zapowiedzieli dodatkowo, że w ich produkty znajdą się na fabrycznym wyposażeniu rowerów elektrycznych od czołowych producentów w Europie i USA. Teraz poznaliśmy informacje, które potwierdzają wcześniejsze doniesienia – silników elektrycznych Hyena skorzystają amerykańscy giganci, tacy jak Cannondale czy Trek.

(fot. hyena-ebike.com)

Hyena, a nie żaden leszcz

Markę Hyana należy wciąż uznawać za dopiero budującą swoją pozycję wśród innych producentów osprzętu do rowerów elektrycznych, jednak kontrakt z tak dużymi firmami, jak Trek czy Cannondale świadczy o tym, że jest ona na dobrej drodze do konkurowania na przykład z lepiej rozpoznawalnym Bafangiem.

Stosunkowo młoda firma skupia się na projektowaniu silników montowanym do piasty tylnego koła. Co ciekawe, Hyena oferuje je razem z rozbudowanym ekosystemem oprogramowania, który rozwija się w technologii IoT. Okazuje się to dosyć zaskakujące, ponieważ silniki wbudowane w piastę kojarzyły się do tej pory przede wszystkim z tanimi modelami lub nawet gotowymi zestawami do konwersji zwykłego roweru na e-bike. Natomiast bardziej zaawansowane technologie były zazwyczaj zarezerwowane dla silników centralnych, czego koronnym przykładem może być Bosch eBike Systems.

Wśród silników oferowanych przez Hyenę znajdują się rozwiązania odpowiednie do rowerów miejskich, trekkingowych, szosowych oraz graveli. Firma wydaje się na ten moment odpuszczać segment mocnych jednostek MTB. Prawdopodobnie ma to związek z tym, że konkurencja jest tam na tę chwilę ogromna, a silniki montowane w piaście dużo gorzej radzą sobie na górskich ścieżkach niż wersje wbudowane centralnie, które siłę wspomagania przenoszą bezpośrednio na łańcuch, a nie na tylne koło.

Najnowsze silniki elektryczne Hyena

Najnowszy dostępny w sprzedaży produkt Hyeny miał swoją oficjalną premierę rok temu. Jest to lekki silnik dedykowany e-szosówkom, e-gravelom oraz elektrycznym rowerom miejskim. Model waży około 4 kilogramów i podobnie jak czołowi producenci, tacy jak EbikeMotion czy Fazua, wyróżnia się kompaktowymi wymiarami oraz estetycznie wyglądającą obudową. Silnik wbudowany w piastę tylne koła jest zdolny wygenerować nawet 40 Nm momentu obrotowego, natomiast zasilanie zapewnia akumulator o pojemności 250 Wh. Choć takie parametry baterii nie robią na papierze ogromnego wrażenia, to  całość zdecydowanie wzbudza zainteresowanie za sprawą smukłych kształtów oraz możliwości dobrej integracji w ramie.

W najbliższym czasie – jeszcze w tym roku – wydana zostanie również ulepszona wersja elektrycznego systemu napędowego E-Road. Będzie ona wyposażona w silnik Hyena MRC-E250. Tajwańska firma już zapowiedziała, że wprowadzone w nim najważniejsze zmiany to:

  • dodanie czujniku momentu obrotowego (ISIS),
  • kompatybilność z dostępnym osobno extenderem zasięgu (dodatkowa bateria),
  • nowy, minimalistyczny interfejs, który wykorzystuje kolorowe diody do przekazywania najważniejszych informacji,
  • poprawiona wydajność,
  • niższa masa – silnik waży 2,2 kg, bateria 1,5 kg,
  • jeszcze mniejsze wymiary.

W produkowanych seryjnie rowerach elektrycznych silnik MRC-E250 może na większą skalę pojawić się najprawdopodobniej dopiero od sezonu 2024/2025.

Sinik Hyena w rowerach elektrycznych Trek Electra

Napęd elektryczny Hyena będzie od 2023 roku stanowił część wyposażenia e-bike’ów Electra. Jest to jedna z marek należących do Treka, podobnie jak chociażby Bontrager. Nie są to rowery przeznaczone do sportowej rywalizacji lub wymagających tras, lecz proste konstrukcje stworzone do miejskiej rekreacji – wyróżniające się bardzo oryginalnym designem oraz nietypowymi rozwiązaniami.

Produkty od tajwańskiej firmy znajdą się w serii Cruiser Go!, czyli beach cruiserów ze wspomaganiem elektrycznym. Napęd Hyena składa się z sinika wbudowanego w tylną piastę oraz niewielkiego akumulatora zintegrowanego w ramie. Zapewnia trzy tryby wspomagania. Natomiast do sterowania trybami pracy sinika oraz monitorowania stanu baterii służy wyświetlacz LED zamocowany na kierownicy.

Przykładowym przykładem roweru Electra z systemem Hyena jest damski Cruiser Go!, czyli model zbudowany na bazie ramy klasycznej dla plażowych cruiserów, a także prostego jednobiegowego napędu. Jego cena wyniesie 8199 zł.

Miejski Cannondale napędzany przez Hyenę Hydrive MRC-250 

Inny amerykański producent – Cannondale – postawił na silniki od Hyeny w zdecydowanie klasyczniejszej konstrukcji, a mianowicie w miejskim rowerze e-Fitness. Jednostka Hydrive MRC-250 będzie zapewniała elektryczne wsparcie pedałowania w czterech wersjach e-bike’ów z serii Treadwell Neo.

(fot. cannondalebikes.pl/)

Jak reklamuje firma Cannondale, modele z linii to elektryczne rowery, które najlepiej sprawdzą się do codziennej jazdy po mieście. Nadają się na różne trasy, dlatego pozwalają na lekkie i przyjemne dojazdy do pracy lub weekendowe przejażdżki z rodziną czy znajomymi. Można kupić je w wersji zwykłej, z obniżoną ramą albo ze wbudowanym wyposażeniem (przedni bagażnik i błotniki). Elektryczny napęd we wszystkich z nich zapewnia Hyena Hydrive MRC-250 z zintegrowaną w dolną rurę ramy baterią o pojemności 250 Wh.

Cena: od 9899 do 10999 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.