Newsy

MegaVolt eMTB Festival przenosi się do Squamish w październiku 2025 roku

MegaVolt eMTB Festival – jedno z największych wydarzeń dedykowanych elektrycznym rowerom górskim w Ameryce Północnej – w 2026 roku zmienia adres. Tym razem organizatorzy postawili na Squamish w Kolumbii Brytyjskiej, a to oznacza dostęp do tras enduro i trail, które wielu rowerzystów uważa za jedne z najlepszych na świecie. Nowy format imprezy i jeszcze więcej okazji do testowania e-MTB w wymagającym terenie – brzmi obiecująco, prawda?

Nowa lokalizacja festiwalu MegaVolt w Squamish

Squamish leży między Vancouver a Whistlerem, w samym sercu Kolumbii Brytyjskiej. Jeśli nie kojarzycie tego miejsca – wyobraźcie sobie miasteczko otoczone górami, z siecią szlaków rowerowych, o jakiej wiele ośrodków może tylko pomarzyć. Trasy są tu naprawdę zróżnicowane: od technicznych, kamienistych zjazdów, przez strome podjazdy, po płynne flow traile, na których można po prostu cieszyć się jazdą. Właśnie ta różnorodność przesądziła o wyborze Squamish jako nowej bazy festiwalu.

Termin? Październik 2026 roku. W tym okresie zachodnie wybrzeże Kanady oferuje chłodniejsze, ale wciąż komfortowe temperatury, a szlaki pozostają przejezdne i – co często zaskakuje przyjezdnych – dość suche. Dodatkowy bonus: lasy wokół Squamish przybierają wtedy spektakularne jesienne barwy, a letni tłumy turystów zdążyły już się rozjechać. Idealny moment na rower.

Czym jest MegaVolt eMTB Festival

MegaVolt to nie kolejny festiwal rowerowy, na którym e-MTB stoją gdzieś w kącie stoiska. Tu elektryczne rowery górskie są absolutnym bohaterem całej imprezy. Program łączy zawody, jazdy demo (czyli możliwość testowania rowerów na szlakach) oraz spotkania branżowe – wszystko w jednym miejscu i w jednym, intensywnym weekendzie.

Jeśli nie jesteście na bieżąco z tematem e-MTB, krótkie wyjaśnienie: to rowery górskie z wbudowanym silnikiem elektrycznym, który wspomaga pedałowanie. Silnik nie kręci za was – pomaga do prędkości około 25 km/h w Europie i około 32 km/h w Ameryce Północnej, w zależności od klasy roweru. Efekt? Dłuższe i bardziej strome podjazdy stają się osiągalne, a na zjazdach jedziecie dokładnie tak, jak na tradycyjnym MTB. Silnik po prostu się wyłącza.

Brzmi jak oszustwo? Wielu tradycyjnych kolarzy górskich myślało tak samo jeszcze kilka lat temu. Ale o tym za chwilę.

Co czeka uczestników festiwalu

Organizatorzy przygotowali solidny program. Oto, na co możecie liczyć:

  • Jazdy demo – testujecie rowery od różnych producentów bezpośrednio na szlakach Squamish. Różne modele, geometrie ram, systemy napędowe – porównacie je w realnych warunkach, nie na parkingu przed sklepem.
  • Zawody enduro – wyścigi na czas, w których liczy się tempo na wyznaczonych sekcjach zjazdowych (stage’ach). Podjazdy między nimi? Nie są punktowane, więc możecie je pokonać spokojnie. Enduro łączy zjazd z wytrwałością i pasuje do e-MTB jak ulał.
  • Spotkania z przedstawicielami branży – producenci rowerów, komponentów i akcesoriów pokazują swoje najnowsze technologie i produkty. Możecie pogadać z inżynierami, zapytać o detale.
  • Grupowe przejazdy po szlakach – zorganizowane wyjazdy z lokalnymi przewodnikami, którzy znają każdy kamień i korzeń na trasach w Squamish.

Dlaczego Squamish to dobre miejsce na festiwal e-MTB

Squamish ma coś, czego brakuje wielu innym lokalizacjom: naprawdę dobrze utrzymaną sieć szlaków. Lokalne stowarzyszenia dbają o trasy, a ich zróżnicowanie jest ogromne – od kamienistych, stromych zjazdów po łagodne ścieżki flow, gdzie jazda jest płynna i przewidywalna. Dla e-MTB, które pozwalają przejechać znacznie więcej kilometrów w ciągu jednego dnia niż tradycyjny rower, to idealne warunki. W jednym wyjeździe testujecie sprzęt na totalnie różnych nawierzchniach i w różnych konfiguracjach terenu.

Jest też kwestia logistyki. Squamish leży zaledwie godzinę jazdy na północ od Vancouver, więc dojazd z międzynarodowego lotniska jest banalnie prosty. A skoro Whistler – kolejna legenda rowerowa – znajduje się tuż obok, wielu uczestników łączy festiwal z dłuższym rowerowym wypadem po całym regionie. Ciężko się dziwić.

Rosnąca popularność elektrycznych rowerów górskich

Przenosiny MegaVolt do Squamish to nie przypadek – to odpowiedź na rosnące zainteresowanie e-MTB na całym świecie. Jeszcze kilka lat temu elektryczne rowery górskie budziły spore kontrowersje w środowisku tradycyjnych kolarzy. „To nie jest prawdziwa jazda” – słyszeliśmy to wielokrotnie. Dziś te głosy powoli cichną, bo e-MTB stają się po prostu lepsze, lżejsze i trudniejsze do odróżnienia od klasycznych rowerów.

Producenci tacy jak Specialized, Trek, Giant czy Canyon regularnie wprowadzają nowe modele, a silniki od Boscha, Shimano czy Brose z każdą generacją są lżejsze i wydajniejsze. Baterie i napęd chowają się w ramie tak sprytnie, że trzeba naprawdę dobrze się przyjrzeć, żeby zauważyć różnicę. Najlżejsze modele full-suspension – czyli z pełnym zawieszeniem z przodu i z tyłu – ważą już poniżej 20 kilogramów.

Ciekawy trend to rowery w układzie mullet: większe koło z przodu (29 cali) i mniejsze z tyłu (27,5 cala). Pomysł jest prosty – duże koło daje stabilność na prostych i lepsze toczenie po nierównościach, a mniejsze z tyłu poprawia zwinność w ciasnych zakrętach. W praktyce działa to naprawdę dobrze na technicznych trasach, jakie czekają na uczestników w Squamish.

Dla kogo jest MegaVolt eMTB Festival

Krótka odpowiedź: dla wszystkich, którzy interesują się e-MTB. Dłuższa? Festiwal przyciąga zarówno doświadczonych użytkowników, jak i osoby, które dopiero przymierzają się do zakupu pierwszego elektrycznego roweru górskiego. Jazdy demo to szczególnie dobra okazja dla tych drugich – możecie przetestować sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy złotych bez konieczności wyciągania portfela. A uwierzcie, przy cenach, które nierzadko przekraczają 50 000 złotych za topowe modele, taka możliwość ma ogromną wartość.

Dla zawodników amatorskich i półprofesjonalnych formuła enduro daje szansę na rywalizację na dobrze przygotowanych trasach, w kontrolowanych warunkach i z profesjonalnym pomiarem czasu. To zupełnie inne doświadczenie niż samodzielna jazda po tych samych szlakach.

MegaVolt to też miejsce spotkań branżowych – dziennikarze, dystrybutorzy, właściciele sklepów rowerowych zjeżdżają tu, żeby zobaczyć, co nowego pojawia się na rynku, i nawiązać kontakty. Segment e-MTB rozwija się dynamicznie, więc takie wydarzenia mają coraz większe znaczenie dla całej branży.

Informacje w artykule opracowaliśmy na podstawie zapowiedzi organizatorów festiwalu MegaVolt. Szczegóły programu, daty i warunki uczestnictwa mogą się jeszcze zmienić – śledźcie oficjalne komunikaty organizatora, żeby mieć pewność, że dysponujecie aktualnymi informacjami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *