Newsy

Najdziwniejsza wydarzenie roku? Wyścig e-bike’ów napędzanych energią słoneczną

Wyścigi szosowe oraz MTB to od lat chleb powszedni kolarstwa. Zawody gravelowe można uznać za nowinkę ostatnich sezonów, jednak w gruncie rzeczy nie przynoszą żadnej rewolucji. Maratony i ultramartony rowerowe okazują się ciekawymi konceptami, ale także zdążyły się już nam trochę opatrzeć…  Co zatem powiecie na wyścig The Sun Trip, podczas którego zawodnicy mają do pokonania kilka tysięcy kilometrów na rowerach elektrycznych zasilanych wyłącznie energią słoneczną?

Brzmi ciekawie? Dodajmy do tego fakt, że większość z uczestników startuje rowerach, które sami zbudowali! Poznajcie Słoneczny Wyścig, czyli szaloną imprezę, która doczekała się już 4 edycji.

Rower jednego z uczestników. Przykład tradycyjnego podejścia. (fot. thesuntrip.com)

Wyścigi rowerów solarnych, czyli fotowoltaika stosowana

Niezwykle ciekawy koncept projektu The Sun Trip nawiązuje zarówno do największych długodystansowych wypraw rowerowych, jak i jachtowych regat w stylo solo, gdzie zawodnicy bez wsparcia z zewnątrz czy zawijania do portu przemierzają cały świat (np. Vendée Globe).

Jest w tym także drugie dno – idea organizatorów TST jest także bliska nowoczesnej, zeroemisyjnej elektromobilności. Czy można sobie wyobrazić lepszą promocję energii słonecznej oraz e-bike’ów niż udowodnienie, że polegając wyłącznie na nich, można przemierzyć całą Europę lub Amerykę?

W The Sun Trip startują zawodnicy na elektrycznych rowerach solarnych. W większości są to kreatywni majsterkowicze, którzy sami projektują swoje e-bike’i. Aby mieć szansę na ukończenie wymagającej trasy muszą oni nie tylko zbudować działającą konstrukcję, ale także wziąć przemyśleć jej masę, energooszczędność, stabilność, ekspozycję paneli solarnych na Słońce, trwałość i niezawodność, a także wiele innych aspektów.

Więcej szaleństwa w budowie roweru solarnego. (fot. thesuntrip.com)

Na Przełęcz Stelvio rowerem elektrycznym zasilanym energią słoneczną

Aby jeszcze bardziej utrudnić startującym śmiałkom zadanie, konkretny przebieg trasy należy sobie samemu zaplanować. Organizatorzy przy każdej edycji przygotowują jedynie listę checkpointów, które należy w odpowiedniej kolejności zaliczyć. W 2021 roku 36 śmiałków wystartowało z Brukseli w stronę Rygi, potem skierowało się do Konstancy, następnie odbiło na zachód – przez słynną przełęcz Stelvio na południe Hiszpanii. Stamtąd przez Porto aż do Lyonu, gdzie zaplanowano metę.

Najszybszy uczestnik – Jean-Marc Dubouloz – ukończył wyścig w nieco ponad miesiąc (33 dni, 2 godziny i 45 minut), wyprzedzając drugiego Emila Barbuta o raptem 3 godziny.

Z kolei ostatni finiszer – Herman Segers – dojechał na metę po 77 dniach, co i tak jest godnym podziwu wyczynem. Aby w ogóle dotrzeć do Lyonu musiał pokonać różne przeciwności, w tym kradzież solarnego roweru elektrycznego, która przytrafiła mu się… w Polsce, a konkretnie w Gołdapi. Co prawda, policja odnalazła specyficzną konstrukcję po paru godzinach, jednak złodzieje zdążyli nie tylko go zniszczyć, ale także upłynnić zamontowane w nim panele słoneczne.

Wciąż E-Bike czy moze bolid napędzany energią słoneczną? (fot. thesuntrip.com)

Oprócz mistrza „Solar Challenge”, czyli osoby, która pokonała cały dystans wyłącznie za pomocą e-bike’a zasilanego energią słoneczną, organizatorzy wyłaniają także zwycięzców z krótszych dystansów czy nawet najlepszego blogera.

Do tej pory z powodzeniem odbyły się cztery edycje The Sun Trip. Zainteresowani mogą śledzić zmagania uczestników w internecie. Zainteresowani? W 2022 roku mają odbyć się aż dwa wyścigi – europejski Sun Trip Alps oraz „solarna” wersja popularnego Race Through America, czyli Sun Trip America.

Wszyscy entuzjaści rowerów solarnych lub po prostu zwariowanych wyścigów, stay tuned!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.