Pole Hiisi to górski rower elektryczny od fińskiej marki Pole Bicycles, który kryje w sobie dość przewrotny pomysł – po zdjęciu silnika i baterii staje się pełnoprawnym, lekkim rowerem enduro. Rama powstaje z dwóch połówek aluminium lotniczego, wycinanych metodą CNC i łączonych bez spawania. Całość napędza szwajcarski silnik Maxon BIKEDRIVE Air S z momentem obrotowym 90 Nm. Brzmi jak coś z innej bajki? Zobaczmy, jak to wygląda w szczegółach.
Rynek lekkich e-MTB – dlaczego modularność ma sens
Segment lekkich elektrycznych rowerów górskich, nazywanych Light e-MTB, rośnie w tempie, które jeszcze kilka lat temu było trudne do przewidzenia. Dane CONEBI z 2024 roku mówią o 22-procentowym wzroście sprzedaży rok do roku. To ogromna dynamika, a producenci prześcigają się w pomysłach, jak przyciągnąć kolejnych rowerzystów do tego segmentu.
I właśnie w tym kontekście koncepcja roweru modularnego – takiego, który potrafi być zarówno wspomaganym elektrycznie e-MTB, jak i klasycznym lekkim enduro – nabiera realnego sensu. Zamiast kupować dwa rowery do dwóch różnych zastosowań, dostajesz jeden, który zmienia charakter w zależności od tego, czego akurat potrzebujesz. Pole Hiisi celuje dokładnie w tę niszę.
Pole Bicycles – fińska marka, która robi wszystko po swojemu
Pole Bicycles to firma, która wyróżnia się na tle branży rowerowej już na starcie. Cała produkcja odbywa się w Finlandii – w świecie zdominowanym przez azjatyckie fabryki to rzadkość granicząca z ekscentrycznością. Specjalizują się w ramach obrabianych CNC z aluminium lotniczego, co samo w sobie jest podejściem dość niszowym i kosztownym.
Za projektem stoi Leo Kokkonen – założyciel i główny projektant marki. Kokkonen od lat konsekwentnie forsuje skrajnie zjazdową geometrię ramy. Mamy tu bardzo płaski kąt główki i wydłużony zasięg (reach), co przekłada się na stabilność przy dużych prędkościach na zjezdzie. To nie są kompromisowe rowery do wszystkiego – mają wyraźny charakter i konkretną filozofię za sobą.
Rama CNC bez spawów – jak to działa i dlaczego to ważne
Sercem konstrukcji Hiisi jest rama wykonana z dwóch połówek frezowanych z monolitu aluminium lotniczego. Te połówki łączy się bezspoinowo, przy użyciu dwuskładnikowych klejów strukturalnych o specyfikacji lotniczej. Brzmi egzotycznie, ale za tym podejściem stoi solidna inżynieria.
Eliminacja spawania rozwiązuje jeden z odwiecznych problemów aluminiowych ram rowerowych. Przy spawaniu powstaje tak zwana strefa wpływu ciepła (HAZ), w której struktura krystaliczna materiału ulega osłabieniu. Mówiąc prościej – okolice spawów to zawsze potencjalnie najsłabsze miejsce ramy. Klejenie strukturalne ten problem po prostu omija.
Żebyś nie myślał, że to eksperymentalna zabawka – ramy Pole przechodzą certyfikację w laboratoriach EFBE Prüftechnik i TÜV Rheinland. Spełniają wymagania normy ISO 4210, czyli tej samej, którą muszą spełnić ramy od największych graczy na rynku.
Napęd Maxon BIKEDRIVE Air S – silniki z Marsa na szlaku
Maxon to szwajcarska firma, którą kojarzysz pewnie z zupełnie innej branży – dostarczają silniki do łazików marsjańskich NASA. Teraz produkują też napędy rowerowe i trzeba przyznać, że BIKEDRIVE Air S robi wrażenie. To ultrakompaktowy silnik bezszczotkowy generujący moment obrotowy 90 Nm przy wysokiej sprawności energetycznej.
Obudowa silnika została zintegrowana z aluminiową ramą CNC. To nie jest po prostu silnik przykręcony do ramy – stanowi jej integralną część, co tworzy efektywny system chłodzenia. Ciepło generowane przez motor odprowadza cała aluminiowa konstrukcja, a nie tylko mała obudowa.
Jeśli chodzi o baterię, mamy do wyboru dwa warianty:
- 400 Wh – lżejszy, dla krótszych wypadów lub gdy priorytetem jest niska masa,
- 600 Wh – większy zasięg kosztem dodatkowych gramów.
Oba warianty baterii Li-Ion są w pełni demontowalne i zaprojektowane tak, żeby konwersja między trybami była czymś regularnym, a nie jednorazową operacją.
Konwersja z e-MTB na enduro – co musisz wiedzieć
Po zdjęciu napędu i baterii masa roweru spada o około 3,2 do 4,5 kg, w zależności od wybranego wariantu akumulatora. I tu zaczyna się to, co odróżnia Hiisi od prostego „roweru z odpinanym silnikiem” – inżynierowie Pole zaprojektowali punkty obrotu zawieszenia, rozkład sztywności i środek ciężkości tak, żeby działały optymalnie w obu konfiguracjach. To nie jest rower elektryczny, z którego wyciągasz silnik i „jakoś to jedzie”. Oba tryby pracy były rozwijane równolegle.
Po konwersji na tryb analogowy musisz jednak przeprowadzić rekalibrację zawieszenia. Bez tego rower nie będzie pracował prawidłowo, bo stracił kilka kilogramów w dolnej partii ramy. Oto co dokładnie trzeba zrobić:
- obniżyć ciśnienie w damperze i widelcu o 10–15%,
- sprawdzić SAG – powinien wynosić około 30%,
- zmniejszyć tłumienie powrotu (rebound) o 1–2 kliknięcia.
To zajmuje kilka minut, ale pominięcie tego kroku sprawi, że zawieszenie będzie twarde i nieczułe na drobne nierówności.
Ryzyka i potencjalne problemy
Modularność to nie tylko zalety. Każda konwersja niesie ze sobą realne ryzyka, o których lepiej wiedzieć z góry niż odkrywać je na szlaku.
Przewody wewnętrzne mogą ulec uszkodzeniu podczas demontażu i montażu napędu – szczególnie jeśli robisz to często i w pośpiechu. Gwinty w ramie przy przekroczeniu momentów dokręcania mogą się zerwać, a naprawa ramy CNC to zupełnie inna historia niż wymiana wkrętu w stalowej ramie. Do tego dochodzi kwestia przechowywania baterii Li-Ion poza rowerem – potrzebujesz odpowiednich warunków, żeby uniknąć ryzyka pożarowego.
Ekologia – aluminium kontra karbon
W dyskusjach o materiałach ramowych ekologia rzadko pojawia się jako argument. A szkoda, bo różnice są ogromne. Recykling aluminium wymaga o 95% mniej energii niż produkcja pierwotna tego metalu. Tymczasem aż 90% ram karbonowych kończy swój żywot na wysypiskach, bo ich recykling jest skomplikowany i nieopłacalny.
| Kryterium | Aluminium CNC | Karbon (włókno węglowe) |
|---|---|---|
| Możliwość recyklingu | pełna – 95% oszczędności energii | ograniczona – 90% trafia na wysypiska |
| Recykling w fabryce | tak (Pole przetwarza wióry na miejscu) | nie |
| Naprawa ramy | możliwa, choć trudna przy CNC | możliwa, ale kosztowna |
Pole Bicycles idzie o krok dalej i przetwarza wióry aluminiowe bezpośrednio w swojej fińskiej fabryce. W skali globalnej to drobny gest, ale pokazuje spójność filozofii marki.
Dla kogo jest Pole Hiisi
Hiisi odpowiada na konkretną potrzebę zaawansowanych kolarzy górskich, którzy nie chcą – lub nie mogą – trzymać w garażu dwóch rowerów. Jednego dnia wjeżdżasz pod górę ze wspomaganiem, drugiego ruszasz na lekki enduro wypad bez dodatkowych kilogramów. Jeden rower, dwa zupełnie różne doświadczenia na szlaku. Nie jest to rozwiązanie dla każdego – wymaga świadomości technicznej, cierpliwości przy konwersji i akceptacji kompromisów. Ale dla tych, którzy wiedzą, czego szukają, Hiisi proponuje coś, czego na rynku po prostu nie było.