Newsy

Rowery elektryczne Bolt w Bydgoszczy, Krakowie i Olsztynie. Jak działają?

Od końca kwietnia w trzech miastach w Polsce – Bydgoszczy, Krakowie i Olsztynie – można wypożyczyć na minuty rower elektryczny od Bolta. Usługa ma działać na niemal identycznych zasadach, co funkcjonujący od dłuższego czasu wynajem hulajnóg elektrycznych. Nowa usługa różnić będzie się przede wszystkim ceną. Koszt jazdy e-bike’ami będzie nieco wyższy: nie 20, lecz 50 groszy za minutę. Same rowery mają zapewniać do 90 km zasięgu na jednym ładowaniu, a ich napęd elektryczny działać do maksymalnej prędkości 20 km/h, czyli sporo poniżej przepisowych 25 km/h.

fot. materiały prasowe (Bolt.eu)

Rowery elektryczne Bolt – nowość w Polskich miastach

W 2022 roku trudno znaleźć w dużym lub przynajmniej średnim mieście młodego człowieka, który nigdy nie korzystałby z usług Bolta lub przynajmniej nie kojarzył pojazdów w charakterystycznej zieleni. W aplikacji estońskiej firmy można zamówić taksówkę lub dowóz jedzenia z ulubionej restauracji. W obu tych dziedzinach rywalizuje ona z popularnym Uberem. Jednak tym, co wyróżnią Bolta, okazuje się rozwój komercyjnej mikromobilności, czyli możliwość wynajęcia na minuty hulajnóg elektrycznych, a od paru dni także e-bike’ów.

W każdym z trzech wspomnianych wcześniej miast pojawiło się po 100 jednośladów, a z czasem ich liczba ma się zwiększyć do 300. Warto zauważyć, że w Krakowie i Olsztynie Bolt nie będzie miał konkurencji, ponieważ w tych miejscowościach systemy rowerów miejskich zostały zawieszone lub wycofane i nic nie zapowiada ich rychłego powrotu. Z kolei w Bydgoszczy dostępny jest Bydgoski Rower Aglomeracyjny, który kusi niski cenami, ponieważ pierwsze 20 minut wynajmu jest w nim darmowe. Jednak możliwość taniego lub wręcz bezpłatnego wynajmu idzie w parze z niską z jakością. Od początku istnienia systemu BRA flota jednośladów nie została wymieniona i z sezon na sezon pojazdy wyglądają (i jeżdżą) coraz gorzej, przez co ich popularność systematycznie się zmniejsza.

Wynajem rowerów elektrycznych Bolta – jak działa i ile kosztuje?

Rowery elektryczne Bolta prezentują się bardzo nowocześnie i efektownie, a ich charakterystyczny zielony lakier można na ulicy wypatrzyć z daleka. Producent, jak sam przyznaje w informacjach prasowych, zadbał o to, aby były one wygodne, bezpieczne i ekologiczne. Pod względem wyposażenia postawiono w tych e-bike’ach na solidną, aluminiową ramę o typowo miejskiej geometrii – w kształcie litery „V”. Od razu w oczy rzucają się z masywne rury oraz bardzo duża bateria. Co ciekawe, model nie ma tradycyjnych, cienkich szprych, lecz sześć grubych ramion, które mogą przypominać koło czasowe/triathlonowe ze śmigłem lub felgę samochodową. Ze względu na masę roweru – prawdopodobnie powyżej 30 kilogramów – postawiłbym raczej na to drugie pokrewieństwo. Co by o nowym Bolcie nie mówić, to charakterystyczna obręcz na pewno budzi zainteresowanie i zachęca do wypróbowania możliwości pojazdu.

Nietypowym rozwiązaniem jest także potężna, dwustronna podpórka, która zdecydowanie przypomina motocyklową stopkę centralną i w podobny sposób unosi postawiony pojazd. Z informacji podanych przez Bolta wiemy także, że rower elektryczny ma z przodu i z tyłu hamulce bębnowe, a także bardzo wytrzymałe, wręcz „pancerne” opony pneumatyczne.

Ciekawe rzeczy dzieją się przy kierownicy. Każdy e-bike Bolta wyposażono w minimalistyczny ekran, na którym wyświetlają się informacje o prędkości oraz stanie naładowania baterii. Oprócz tego, po lewej stronie, czyli w miejscu, gdzie w normalnym rowerze znajdowałaby się manetka, zamocowano specjalny uchwyt na telefon ze wbudowaną ładowarką bezprzewodową. Dodatkowo, co oczywiste, pojazd ma dokładny czujnik GPS, który komunikuje się z aplikacją. Zbierane dane służą nie tylko do wskazywania pozycji e-bike’a potencjalnym klientom, ale także stanowią zabezpieczenie przed kradzieżą lub wandalizmem.

Elektryczny rower Bolta ma być jednym z najbardziej ekologicznych rozwiązań na rynku. Jego bateria (o nieznanej oficjalnie pojemności) ma 5 lat żywotności i zapewnia do 90 kilometrów zasięgu na jednym, pełnym ładowaniu. Jest wymienna, co umożliwia dostawcy ciągłą rotację ogniwami. Z kolei ramę wykonano z aluminium poddającego się w 100% recyklingowi.

Maksymalna prędkość, z jaka można pojechać rowerem Bolta ze wspomaganiem silnika to 20 km/h. Powyżej tej wartości jesteśmy zdani wyłącznie na siłę własnych mięśni, a duża masa jednośladu sprawia, że trudno pojechać nim szybciej niż 25 km/h.

Bolt w Bydgoszczy, osiedle Wyżyny.

Nie ma wypożyczalni rowerów elektrycznych Bolta, są e-bike’i porozrzucane po całym mieście

W przypadku Bolta nie ma mowy o specjalnych punktach, stacjach ani stacjonarnej wypożyczalni rowerów elektrycznych, ponieważ e-bike’i będą oferowane w ramach tego samego systemu, co hulajnogi. Oznacza to, że w aplikacji na telefon można podejrzeć mapę, w której zaznaczone są wszystkie pojazdy dostępne w okolicy. Rowery i hulajnogi są rozróżnione za pomocą ikonek, a przy każdej z nich wyświetla się także informacja o stanie naładowania baterii oraz szacowanym zasięgu pojazdu.

Ile kosztuje rower elektryczny Bolta? Każda minuta wypożyczenia kosztuje 50 groszy. Często trzeba doliczyć do tego koszt rezerwacji, ponieważ w ruchliwych lokalizacjach, np. w centrum miasta, pojazdy cieszą się dużym zainteresowaniem i lepiej je zawczasu „przyblokować” w aplikacji, co kosztuje 25 groszy za minutę, maksymalnie do 10 min.

Łatwo można na tej podstawie oszacować to, ile może kosztować przejazd na interesującej nas trasie. Raczej nie będzie to zbyt opłacalne w przypadku weekendowych wycieczek po mieście – za godzinę zapłacimy równe 30 zł. Jednak przy dojazdach do pracy może to okazać się czasem ciekawą alternatywą dla samochodu, taksówki lub komunikacji miejskiej.

Na rowerze elektrycznych bez większego wysiłku można w ciągu 10 minut przejechać około 3-4 kilometry, co oznacza, że na wynajem e-bike’a należy wydać 5 zł, czyli niewiele więcej niż za bilet w autobusie. W godzinach porannych, na zakorkowanych trasach z pewnością będzie to także oszczędność czasu.

Bolt przypomina użytkownikom o rozsądku i bezpieczeństwie

Elektryczne hulajnogi są dostępne do wynajmu na minuty już od dawna, a cały czas stwarzają sporo zagrożenia w miastach. Wielu użytkowników jeździ nimi niezgodnie z przepisami, a po zakończeniu usługi zostawia w przypadkowym miejscu  – np. na środku ścieżki rowerowej, tuż za zakrętem – czym powodują spore zagrożenie.

Nowe rowery elektryczne Bolta są zdecydowanie większe i masywniejsze, dlatego potencjalnie mogą stwarzać jeszcze większe niebezpieczeństwo. Dlatego zarówno przedstawiciele estońskiej firmy, jak i miejskich władz, przypominają w mediach o podstawowych zasadach korzystania z e-bike’ów.

Dwie najważniejsze z nich to:

  • Rowerzysta ma obowiązek poruszać się drogą dla rowerów lub ulicą, a tylko w szczególnych wypadkach chodnikiem (gdy warunki pogodowe są ekstremalne lub obok przebiega droga z ograniczeniem prędkości dla samochodów wyższym niż 50 km/h). Podczas warunkowej jazdy chodnikiem lub ciągiem pieszo-rowerowym, należy zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
  • Parkować należy w miejscach do tego przeznaczonych, a jeśli takich nie ma, to jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika najbardziej oddalonej od jezdni oraz równolegle do tej krawędzi, przy zachowaniu przestrzeni dla pieszych wynoszącej nie mniej niż 1,5 m.
Wycieczka rowerem elektrycznym Bolta po Bydgoszczy. Dzielnica Muzyczna.

Moje wrażenia z jazdy rowerem elektrycznym Bolta

Kiedy tylko usłyszałem, że w Bydgoszczy są dostępne e-bike’i od Bolta, to poszedłem je przetestować. I jestem pozytywnie zaskoczony jakością oferowanego sprzętu. Być może jest to po części efekt nowości tych rowerów, jednak robią one świetnie wrażenie – wyglądają dobrze i są bardzo wygodne.

Zdecydowanie zaskoczyła mnie prostota obsługi połączona z dobrym wrażeniami z jazdy. Użytkownik ma do dyspozycji wyłącznie jedno przełożenie oraz automatyczny tryb wspomagania pedałowania, a jednak całość świetne sprawdza się na płaskiej trasie i na podjazdach. Po zakręceniu korbą silnik dostarcza zdecydowanej, ale nie gwałtownej mocy. Natomiast napęd elektryczny odcina się dokładnie przy 20 km/h – nie wcześniej, ani nie później.

Na test nie zabrałem akurat ze sobą plecaka, ale z przodu zamontowano z dosyć duży i głęboki koszyk, w którym na pewno zmieszczą się drobne zakupy, plecak albo torebka. Ciekawostka: kosz nie obraca się przy skręcie wraz z kołem, lecz zostaje w miejscu (przymocowany do ramy), co sprawia bardzo osobliwe wrażenie.

Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to do hamulców. Wydają się słabo wyregulowane i niezbyt silne. Rower jest ciężki, więc do zatrzymywania rozpędzonego pojazdu na zjazdach wolałbym coś pracującego skuteczniej, czyli reagującego szybciej i zdecydowaniej.

Sam proces wypożyczenia w aplikacji jest banalny. Nie da się w nim nic zrobić źle, ponieważ wystarczy zarezerwować rower, następnie do niego podejść i zeskanować naklejkę z kodem QR. Po skończeniu przyjazdu należy kliknąć „zakończ” w telefonie, ponownie zeskanować QR, a także zrobić z boku zdjęcie zaparkowanemu przez nas e-bike’owi, aby potwierdzić, że stoi legalnie i bezpiecznie np. na chodniku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.