ElektronikaNewsy

Rubbee X – prosty sposób na e-bike’a

Rower elektryczny to zdecydowanie jeden z najciekawszych wynalazków ostatnich lat. Dla wielu osób stanowi on niespełnione marzenie, na którego realizację, przez wzgląd na ograniczony budżet, nawet nie liczą. Niektórzy są z kolei tak przyzwyczajeni do jazdy na swoim obecnym jednośladzie, że choć chcieliby skorzystać z dobrodziejstw oferowanych przez elektryki, nie mogą zdecydować się na zmianę. Co jednak, gdyby model, na którym obecnie jeżdżą, mógł zyskać elektryczne wspomaganie? Właśnie to oferuje nowoczesny mechanizm Rubbee X!

W obudowie zmieszczą się aż 3 akumulatory. | Fot. rubbee.co.uk

Rubbee X to prosty, ale bardzo innowacyjny mechanizm, dzięki któremu w łatwy sposób sprawisz, że Twój obecny rower zyska elektryczne wspomaganie. Po jego zastosowaniu w końcu dojedziesz do pracy bez nadmiernego zmęczenia, szybciej dotrzesz na spotkania z przyjaciółmi, a poruszanie się po mieście będzie o wiele bardziej komfortowe. Jeżeli lubisz proste rozwiązania, niewymagające umiejętności monterskich, to wspomniane urządzenie zdecydowanie powinno Cię zainteresować. Tym bardziej, że zamiennie stosować je można nie tylko na jednym, ale na wielu rowerach. Czym właściwie jest Rubbee X, jak działa i ile kosztuje?

Rubbee X – przenośny silnik do roweru

Z wyglądu urządzenie przypomina trochę ręczne odkurzacze i ma podobne do nich gabaryty. Montuje się je na sztycy, zupełnie tak, jak niektóre modele bagażników. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z mocowaniem, które umożliwia szybkie zakładanie i zdejmowanie produktu. Bez problemu więc zabierzesz Rubbee X ze sobą do pracy czy sklepu, nie martwiąc się, że ktoś Ci go ukradnie.

Prosty mechanizm mocujący pozwala błyskawicznie założyć i zdjąć Rubbee X z roweru. | Fot. rubbee.co.uk

Bardzo istotnym czynnikiem jest takie ustawienie całej konstrukcji, aby znajdujące się z tyłu koło napędowe stykało się z oponą. To właśnie za jego pośrednictwem, znajdujący się wewnątrz obudowy silnik wspomaga naszą jazdę. Jego praca opiera się na podstawie danych wysyłanych z dołączonego do zestawu bezprzewodowego czujnika kadencji, który przyczepiamy do ramienia korby. Sprawia on, że system samodzielnie wykryje, kiedy uruchomić wspomaganie, tak aby jazda była jak najbardziej efektywna, ale i przyjemna. Bardzo użyteczny dodatek stanowi wbudowana tylna lampka, która zwiększy widoczność na drodze. Przełoży się to na znaczną poprawę naszego bezpieczeństwa podczas jazdy po ulicy, zwłaszcza po zmroku.

Zasilanie i sterowanie mechanizmem

Cały system zasilany jest przy pomocy specjalnych akumulatorów. Wewnątrz obudowy zmieszczą się aż trzy sztuki. W wersji podstawowej w zestawie dołączony jest jednak tylko jeden, a jego pojemność wynosi 93 Wh. Pozwala to przejechać ok. 16 km. Po dołożeniu drugiego ogniwa dystans zwiększa się do 32 km, a trzecie umożliwia przejechanie ok. 48 km na jednym ładowaniu. Komplet baterii podnosi również moc silnika z 250W do 350W, co zwiększa maksymalną prędkość z 25 na 32 km/h.

Układem sterujemy w prosty sposób za pomocą aplikacji na smartfony. Za jej sprawą kontrolujemy nie tylko poziom wspomagania, do naszej dyspozycji są również podstawowe parametry jazdy, takie jak prędkość, przebyty dystans, poziom naładowania akumulatorów itd.

Hamowanie regeneracyjne – doładuj Rubbee X w trasie!

Funkcja hamowania regeneracyjnego to bardzo ciekawe rozwiązanie, dzięki któremu w trakcie jazdy podładujemy akumulatory w urządzeniu. Działa to trochę na zasadzie alternatora w samochodzie. Obroty koła generują energię, którą ładowane są baterie. W razie potrzeby możemy więc uzupełnić prąd w bateriach np. podczas zjazdów, a dojeżdżając do wzniesienia wykorzystać go dla ułatwienia podjazdu.

Aby uruchomić tę funkcję, wystarczy obrót pedałami do tyłu.

Funkcja hamowania regeneracyjnego, to nie tylko praktyczny, ale także ekologiczny sposób doładowania baterii. | Fot. rubbee.co.uk

Ile to wszystko kosztuje?

Podstawowy zestaw Rubbee X zawierający silnik, bezprzewodowy czujnik kadencji, 1 akumulator, ładowarkę, mocowanie oraz instrukcję obsługi, kosztuje obecnie na stronie producenta 579 euro. Koszt każdej kolejnej baterii to 99 euro, co oznacza, że za zestaw z kompletem trzech ogniw zapłacimy 777 euro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.