Specialized właśnie pokazał coś, co jeszcze niedawno wydawało się nieosiągalne – elektryczny rower górski z pełnym wspomaganiem, który waży zaledwie 18,8 kg. Model Levo R S-Works Ultralight to ich najlżejszy e-MTB w historii, a za przyjemność posiadania go trzeba zapłacić około 50 000 złotych. Mamy tu do czynienia z maszyną stworzoną dla kolarzy, którym zależy na każdym gramie, ale którzy nie chcą rezygnować z pełnej mocy napędu elektrycznego.
Kluczowe parametry Specialized Levo R S-Works Ultralight
Zacznijmy od tego, co robi największe wrażenie – waga. 18,8 kg to wynik, który jeszcze kilka lat temu byłby nie do pomyślenia w przypadku pełnomocowego e-MTB. Specialized osiągnął to dzięki ramie z włókna węglowego klasy FACT 12r, czyli najwyższej w ich portfolio. Rower oferuje pełne zawieszenie ze skokiem 150 mm z przodu i 140 mm z tyłu, co oznacza, że nie jest to żaden kompromisowy sprzęt – to maszyna gotowa na poważną jazdę w terenie.
Ciekawe rozwiązanie zastosowano w układzie kół. Levo R S-Works Ultralight korzysta z konfiguracji Mullet – z przodu 29 cali, z tyłu 27,5 cala. Większe koło przednie lepiej toczy się przez przeszkody i daje pewniejsze prowadzenie, natomiast mniejsze tylne poprawia zwrotność i pozwala na bardziej agresywną geometrię. To rozwiązanie, które w ostatnich sezonach zyskało ogromną popularność zarówno w e-MTB, jak i w tradycyjnych rowerach górskich.
Napęd elektryczny i akumulator
Pod maską pracuje silnik Specialized SL 1.2 generujący do 50 Nm momentu obrotowego. I tu mamy coś istotnego – to autorska jednostka napędowa Specialized, a nie rozwiązanie od Boscha czy Shimano. Silnik mieści się w kategorii full-power, więc wspomaganie jest pełne, ale sam napęd jest zauważalnie lżejszy od tego, co oferuje większość konkurencji.
Akumulator o pojemności 320 Wh został całkowicie zintegrowany z ramą. Czy to dużo? Na krótsze i średnie wycieczki powinno wystarczyć. Jeśli jednak planujesz dłuższe wypady, Specialized przewidział opcjonalny range extender – dodatkowy pakiet baterii, który przedłuża zasięg. Całością zarządzasz przez aplikację Mission Control, gdzie możesz precyzyjnie ustawić poziomy wspomagania pod swoje preferencje.
Poniżej zestawienie najistotniejszych danych technicznych napędu:
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Silnik | Specialized SL 1.2 |
| Moment obrotowy | 50 Nm |
| Pojemność akumulatora | 320 Wh |
| Range extender | opcjonalny |
| Aplikacja | Mission Control |
Wyposażenie na najwyższym poziomie
Skoro mówimy o linii S-Works – czyli absolutnym szczycie oferty Specialized – to oczekiwania co do komponentów są odpowiednio wysokie. I Levo R S-Works Ultralight ich nie zawodzi. Każdy element dobrano tak, żeby zrzucić wagę bez utraty wytrzymałości i wydajności na szlaku.
Oto lista najważniejszych komponentów:
- Amortyzator tylny – RockShox Flight Attendant z elektroniczną regulacją tłumienia, automatycznie dopasowujący pracę zawieszenia do warunków trasy.
- Widelec – RockShox ZEB Ultimate, 150 mm skoku, jeden z najlżejszych w swojej klasie.
- Napęd – SRAM XX Eagle AXS T-Type, bezprzewodowy system przerzutek najwyższej klasy.
- Hamulce – SRAM Maven Ultimate, ogromna siła hamowania przy niskiej wadze.
- Koła – Roval Traverse SL z karbonowymi obręczami, drastycznie redukujące masę nieresorowaną.
- Sztyca regulowana – dropper post pozwalający na szybką zmianę wysokości siodełka w trakcie jazdy.
Każdy z tych komponentów to topowa półka. RockShox Flight Attendant sam analizuje teren i w ułamku sekundy przełącza się między trybami pracy zawieszenia – nie musisz niczego robić ręcznie. Z kolei bezprzewodowy napęd SRAM XX Eagle eliminuje tradycyjne linki, co upraszcza serwis i dodatkowo oszczędza na wadze.
Geometria i konstrukcja ramy
Rama tego roweru powstawała z myślą o nowoczesnej geometrii trail/enduro. Silnik i akumulator siedzą głęboko wewnątrz konstrukcji, dzięki czemu środek ciężkości jest nisko. Co to daje w praktyce? Rower zachowuje się bardziej naturalnie na szlaku – nie czujesz tego „toporne” wrażenia, które towarzyszy wielu ciężkim e-MTB.
System zawieszenia Specialized ma zapewniać efektywną pracę zarówno pod górę, jak i na zjazdach. To brzmi jak marketingowy banał, ale w przypadku tak lekkiej konstrukcji faktycznie ma to znaczenie – lżejszy rower jest po prostu bardziej responsywny i łatwiejszy do manewrowania w technicznych sekcjach.
I tu dochodzimy do sedna sprawy – większość pełnomocowych e-MTB na rynku waży 22–23 kg, a nierzadko nawet więcej. Zejście poniżej 19 kg to różnica, którą realnie poczujesz na każdym podjeździe i w każdym zakręcie.
Cena i dostępność
13 000 dolarów. Tyle kosztuje Specialized Levo R S-Works Ultralight i nie, to nie jest literówka. Mówimy o segmencie ultra-premium, w którym cena jest porównywalna z najdroższymi rowerami górskimi na rynku – zarówno elektrycznymi, jak i tradycyjnymi. Specialized kieruje ten model do ludzi, dla których liczy się każdy gram, a budżet nie stanowi bariery.
Konkurencja nie śpi. Trek, Canyon, Scott – wszyscy pracują nad coraz lżejszymi e-MTB. Wyścig o jak najniższą wagę przy zachowaniu pełnej mocy wspomagania trwa w najlepsze. Specialized tym modelem ustawia jednak poprzeczkę naprawdę wysoko – 18,8 kg w połączeniu z kompletnym topowym wyposażeniem to na ten moment jeden z najlepszych wyników w branży.
Artykuł powstał na podstawie wstępnych informacji udostępnionych przez producenta. Ostateczna specyfikacja, waga oraz cena mogą się różnić w zależności od rynku, rozmiaru ramy i ewentualnych zmian wprowadzonych przez Specialized przed lub po rozpoczęciu sprzedaży.