ElektronikaNewsy

TQ HPR 120S – najmocniejszy legalny silnik na rynku?

Pod względem samych parametrów z katalogu producenta TQ HPR 120S jest jednym z najmocniejszych na rynku silników do rowerów elektrycznych. Maksymalny moment obrotowy na poziomie 120 Nm z miejsca czyni z niego bardzo ciekawą propozycję do sportowych e-MTB, a także e-bike’ów typu cargo. Pomimo dużej mocy i imponującego przyspieszenia wciąż jest to jednostka mało rozpoznawalna, a w Polsce zupełnie niszowa Dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się temu produktowi nieco bliżej. Czy to realna konkurencja dla konstrukcji od Boscha oraz Shimano?

Silnik TQ HPR® 120S (
Silnik TQ HPR® 120S (fot. tq-group.com/de/produkte/tq-e-mobility/tq-hpr-120s/)

TQ HPR 120S w swojej podstawowej wersji, czyli z odcięciem wspomagania przy prędkości 25 km/h, jest silnikiem spełniającym wymagania, jakie europejskie przepisy stawiają przed „zwykłymi” rowerami elektrycznymi. Jego moc to standardowe 250 W, jednak maksymalny moment obrotowy wynosi aż 120 Nm, co zapewnia zdecydowane lepsze przyspieszenie i większą zrywność od konkurencyjnych rozwiązań.

Silnik waży 3,9 kilograma, czyli jest mniej więcej o 1 kg cięższy od Boscha Performance CX Drive, czyli jednego z najpopularniejszych modeli o dużej mocy. Co ciekawe, TQ daje producentom wiele swobody nie tylko w zakresie sposobu integracji jednostki w ramie, ale także konkretnych parametrów swojego produktu.

W ramach współpracy z różnymi markami, finalna wersja silnika może prezentować się nieco odmienne. Najbardziej znaną marką, która podjęła współpracę z TQ jest firma Haibike, czego efektem jest seria silników Flyon HPR120S, przeznaczona do e-enduro. Wyróżnia się ona minimalistycznym, kolorowym wyświetlaczem LCD, który mocuje się nie z boku kierownicy, lecz centralnie – na mostku. Silnik TQ HPR 120S w opcji Flyon jest zasilany przez baterię o pojemności 630 Wh, która zapewnia średni zasięg, ale za to jest dosyć lekka, co pozwoliło znacznie ograniczyć masę e-bike’a. Oczywiście żaden zestaw z tak potężnym silnikiem nie będzie lekki, jednak taka konfiguracja sprawia, że rowery elektryczne Haibike wcale nie odstają pod względem ciężaru od konkurencyjnych konstrukcji.

Ze względu na duże gabaryty silnika, jego integracja stawia wyzywanie przed producentami e-bike’ów. W przypadku Haibike’ów mechanizm przybrał okrągłą i zwartą formę, co pozwoliło na dobrą integrację z ramą. Warto mieć na uwagę fakt, że bardzo duży moment obrotowy w centralnie umiejscowionym silniku może nie tylko mocno nadwyrężać i szybciej zużywać napęd, ale także wpływać na pozostałe komponenty, w tym koła, ramę oraz pozostałe części. Dlatego wszystkie elementy roweru powinny być w pewnym zakresie dopasowane do specjalnego silnika od firmy TQ.

Nerwowa charakterystyka

Jak zwiększony moment obrotowy przekłada się na użytkowanie? Podczas jazdy z dużym obciążeniem lub po prostu na stromych podjazdach zapewnia on potężne wsparcie, które pozwala na pokonanie tras, z którymi nie radzą sobie inne jednostki. Oprogramowanie silnika zaprojektowano w taki sposób, aby w najwyższym trybie wspomagania działał on z pełną mocą nawet przy niskiej kadencji – pomiędzy 45 a 70 obrotów na minutę. Taka charakterystyka z jednej strony zapewnia większe możliwości, z drugiej, przy nieodpowiedniej technice jazdy może podrywać przednie koło czy nawet spowodować upadek. Działanie na tyle różni się od modeli, takich jak Shimano EP-8 czy Brose Drive S, że przyzwyczajenie się do większego momentu obrotowego może zająć użytkownikowi dłuższą chwilę.

TQ HPR 120S okazuje się także zdecydowanie głośniejszy od większości konkurencyjnych rozwiązań. Podczas działania z pełną mocą hałas silnika może odbierać nieco przyjemności z jazdy na rowerze. Nie ma tutaj mowy o dyskretnej i trudnej do zauważenia pracy wspomagana.

Haibike Xduro Nduro z system FLYON zbudowanym na podstawie silnika TQ HPR 120S
Haibike Xduro Nduro z system FLYON zbudowanym na podstawie silnika TQ HPR 120S (fot. haibike.com/pl/pl/technologia/flyon)

Wydaje się zatem, że na tę moment jest to najmocniejszy, sprawdzony silnik do roweru elektrycznego. Spełnia on wszystkie aktualne wymagania prawne, nie jest tak ciężki, jak można by się spodziewać, a także ma kompaktowe rozmiary, co pozwala na dobrą integrację w ramie.

Jednak nietypowa charakterystyka – z bardzo dużym momentem obrotowym – ma także swoje negatywne konsekwencje.  Duża moc powoduje niestabilność oraz szarpanie roweru do przodu. Oprócz tego silnik pracuje głośno i jest mało wydajny, ponieważ szybko zużywa energię. Dlatego wymaga pojemnego akumulatora – minimum 600 Wh, a najlepiej około 1000 Wh – co zdecydowanie zwiększa masę kompletnego zestawu.

Last but not least jazda na rowerze z tak gwałtownym wspomaganiem sprawia według wielu użytkowników wrażenie mniej naturalnej, co zmniejsza przyjemność z jazdy. Nic w tym dziwnego. Nie bez powodu wielu producentów – w tym Orbea z koncepcją Rider Synergy specjalnie ogranicza parametry silnika za pomocą oprogramowania. Wszystko po to, aby wrażeniami z jazdy jak najbardziej zbliżyć się do tradycyjnych rowerów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.