Porady

Jaki rower elektryczny do 5000 zł wybrać? Zestawienie najlepszych modeli

Wszyskie media donoszą o tym, że e-bike’i cieszą się coraz większą popularnością i powoli przejmują branżę. W Niemczech stanowią już nawet 40% całej sprzedaży. Jednak mniej pisze się o tym, że w dużej mierze wynika ma to związek z tym, że oferowany przez producentów sprzęt działa coraz lepiej oraz kosztuje coraz mniej. Dlatego w 2022 roku szukając odpowiedzi na pytanie – jaki rower elektryczny do 5000 lub 6000 zł kupić? – nie musimy przebierać w ciężkich i zawodnych modelach. Wręcz przeciwnie, możemy wskazać kilka bardzo ciekawych konstrukcji. Dlatego przygotowaliśmy przegląd najlepszych, tanich rowerów elektrycznych, czyli skupimy się na modelach na każdą kieszeń. Przejrzeliśmy w tym celu ofertę największego sklepu w Polsce, czyli Centrum Rowerowego.

Tanie rowery elektryczne – na co możemy liczyć w 2022 roku?

W tym budżecie oczywiście nie mamy co liczyć na lekką e-szosę ani świetnie wyposażone elektryczne enduro. Przy obecnych cenach trudno byłoby znaleźć nawet rower bez wspomagania. Nie znajdziemy nawet podstawowego e-MTB, ponieważ konstrukcje przeznaczone do jazdy w terenie zazwyczaj kosztują nieco więcej. W zasięgu ręki są natomiast elektryczne rowery miejskie, który możemy dostać w kwocie 4-6 tysięcy złotych. Dobrze sprawdzą się one do szybkiego i niemęczącego poruszania się na krótkich oraz średnich dystansach, czyli zarówno po dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. Takie e-bike’i – zazwyczaj damskie – nie poradzą sobie na trudniejszych szlakach, jednak przy trzymaniu się asfaltowych dróg powinny sprawować się niezawodnie.

Czego natomiast warto szukać w tanich rowerach elektrycznych

  • Aluminiowej ramy. Ten materiał jest wytrzymały niż stal, a przy tym zdecydowanie lżejszy. Ograniczenie masy ma spore znaczenie, bo obecność silnika i baterii wiąże się z koniecznością „wożenia” kilku dodatkowych kilogramów.
  • Baterii zintegrowanej w ramie lub stabilnie zamocowanej na bagażniku. Lepszym rozwiązaniem jest ta pierwsza opcja, jednak w niektórych przypadkach montaż akumulatora za siodełkiem sprawdza się równie dobrze, ponieważ łatwiej można go wyjąć i naładować w mieszkaniu lub biurze.
  • Dużej pojemności baterii. Dolna granica to około 250 Wh, czyli wartość, która wystarczy na kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów zasięgu na jednym ładowaniu. Wydaje się, że górna granica to z kolei około 500 Wh, ponieważ większe modele mogłyby zbyt ciężkie do roweru miejskiego.
  • Dodatkowych akcesoriów przydatnych podczas codziennego poruszania się po mieście. Podstawa to bagażnik i błotniki. W drugiej kolejności może to być również zestaw lampek i podpórka, a w przypadku roweru damskiego także przedni koszyk.

EBFEC ARES i EBFEC LYSSA

Zaczynamy od dwóch najtańszych e-bike’ów w zestawieniu. Są to prawie identycznie wyposażone modele od marki EBFEC – męski Ares oraz damska Lyssa. Choć ich nazwy nawiązują do postaci kojarzonych w greckiej mitologii raczej z szaleństwem i agresją, to w rzeczywistości mamy do czynienia z klasycznymi, miejskimi konstrukcjami do spokojnej jazdy. Różni je kształt aluminiowej ramy – Ares ma prostą górną rurę, natomiast Lyssa wygiętą po to, aby obniżyć przekrok, co zdecydowanie ułatwia wsiadanie i zsiadanie na rower kobietom.

Łączy je natomiast zdecydowanie więcej. Przede wszystkim silnik Shenyi, który nie pochodzi od powszechnie znanej marki, ale nadrabia dobrymi parametrami, czyli przede wszystkim dużym momentem obrotowym – 40 Nm. Moc wystarczy nie tylko do rozpędzenia roweru do przepisowych 25 km/h, ale również do sprawnego podjeżdżania pod górki. System wspomagania uzupełnia zintegrowana w ramie bateria Samsung o pojemności 248 Wh, a także wyświetlacz LCD o przekątnej 2,3”. Maksymalny zasięg takiego zestawu to nawet około kilkudziesięciu kilometrów, czyli wartość aż z zadatkiem wystarczająca do miasta.

Wyposażenie uzupełniają hamulce tarczowe, co rzadko spotyka się w niedrogich rowerach elektrycznych oraz napęd 1×7, który zapewnia odpowiedni zakres przełożeń.

ECOBIKE Basic Nexus

Ecobike Basic Nexus

Model kosztuje 4999 zł, dlatego idealnie wpisujący się w założony 5000 zł. Co więcej, jest to konstrukcja od producenta, który zajmuje się wyłącznie tworzeniem rowerów elektrycznych, czyli mającego pod tym względem najlepsze doświadczenie w Polsce.

Ecobike Basic Nexus jest wersją przeznaczoną do przyjemnej jazdy po mieście. Zastosowano w niej przerzutkę Shimano Nexus, czyli rozwiązanie idealnie sprawdzające się przy rekreacyjnym podróżowaniu, a także bardzo łatwe w obsłudze. Użytkownik nie musi martwić się regulacją napędu lub spadaniem łańcucha, ponieważ są to przerzutki planetarne, czyli zabudowane w piaście. Silnik XOFO zamontowano w piaście przedniej, a zasilającą go baterię na tylnym bagażu, a właściwie pod nim.

W modelu bazowym akumulator ma pojemność 374 Wh, co wystarczy do podstawowych zastosowań, natomiast użytkownicy potrzebujący roweru elektrycznego z daleki zasięgiem mogą wybrać droższą o wersję z 468 Wh lub najdroższą z 576 Wh. Ta ostatnia, według szacunków producenta, może wystarczyć w trybie ekonomicznym nawet na ponad 100 kilometrów jazdy. Większości rowerzystów prędzej znudzi się dalsza podróż, niż zabraknie energii w akumulatorze.

Dodatkowym plusem Ecobike’a jest fakt, że wszystkie rowery od tej firmy są składane w Polsce, co gwarantuje lepszą jakość niż w przypadku tanich rowerów elektrycznych z Chin.

UNITY Raggio

Unity Raggio to miejski e-bike zbliżony od względem konstrukcji i wyposażenia do opisanego wcześniej Ecobike’a, jednak dostępny w jeszcze niżej cenie. Katalogowo kosztuje 4500 zł, dlatego dobrze nadaje się zwłaszcza dla kobiet chcących po raz pierwszy wypróbować możliwości modeli z elektrycznym wspomaganiem pedałowania.

Na wyposażeniu tej konstrukcji znajdziemy wszystko, co powinien mieć niedrogi rower elektryczny do jazdy po asfaltowych drogach. Dodatkowo ma z przodu widelec Zoom 730 o skoku 50 mm, dlatego poradzi sobie również z wyboistymi trasami lub lekkim terenem.

Zastosowany w Unity Raggio silnik elektryczny to zamontowany w przedniej piaście Ananda M129F o dużym jak na rower miejski maksymalnym momencie obrotowym – 40  Nm. Jednostka może pracować w aż 5 trybach wspomagania, w tym z jednym turbo, przeznaczonym na strome podjazdy. Dużym atutem modelu jest także fabryczna bateria Greenway o pojemności 468 Wh, a także intuicyjny w obsłudze wyświetlacz na kierownicy.

ECOBIKE Traffic

Następny miejski e-bike od tego polskiego producenta kosztuje nieco więcej, bo 5499 zł, jednak warto rozważyć „dołożenie” do niego tej kwoty ze względu na bardzo dobre wyposażenie. Dużą różnicę robi przede wszystkim silnik Bafang, czyli od jednego z najlepszych dostawców na rynku.

Pozostałe atuty modelu Traffic to: komplet dobrej jakości akcesoriów (lampki, bagażnik, błotniki, podpórka), sześciobiegowy napęd Shimano z tylną przerzutką i manetkami z serii Tourney, a także widelec SunTour CR8V. 63 mm skoku zapewnione przez amortyzację od uznanego producenta sprawdzi się nie tylko w mieście, ale także poza nim. Oczywiście konstrukcja nie poradzi sobie w trudnym terenie, głównie ze względu na akumulator zewnętrzny, jednak dobrze sprawdzi się na leśnych ścieżkach czy polnych drogach.

W kwestii zastosowanej baterii mamy tutaj te same konfiguracje co w EcoBike’u Basic Nexus, czyli trzy wersje – najtańsza 374 Wh, średnia 468 Wh i najdroższa 576 Wh.

Romet Metron

Najbardziej znany polski producent też ma w swojej ofercie kilka niedrogich rowerów elektrycznych. Być może najciekawszy z nich to miejski Metron. Jest to być może najładniejszy miejski e-bike w tej cenie (5499 zł), ponieważ wersja z czarnym lakierem wygląda bardzo nowocześnie.

Na wyposażeniu elektrycznego Rometu mamy przede wszystkim niezawodny silnik Bafang, jednak w przeciwieństwie do Traffica, ten model ma go zamontowanego w przedniej piaście. Mocnym punktem konstrukcji na pewno jest napęd Shimano Nexus 7, czyli aż 7-biegowa przekładnia planetarna, która zapewnia bardzo szeroki zakres przełożeń. Z kolei hamulce to rozwiązanie nietypowe, ale skuteczne i łatwe w obsłudze, czyli hydrauliczne szczęki Promax RC-903.

W porównaniu do pozostałych modeli Romet Metron prawdopodobnie zapewni najlepszy komfort jazdy, ponieważ wyposażono go nie tylko w widelec SunTour o niewielkim skoku, ale także amortyzowaną sztycę. W połączeniu z geometrią ramy, która pozwala na podróżowanie w wyprostowanej pozycji oraz siodełkiem Selle Royal tworzy to wyjątkowo wygodny zestaw.

Dema Kappa

Ostatni model na naszej liście jest najdroższy (5850 zł), jednak wyróżnia się bardzo interesującą ramą ze wbudowaną baterią, co rekompensuje nieco konieczność wydania większej kwoty.

Kappa to podstawowy miejski e-bike w ofercie uznanego słowackiego producenta. Jest to model damski, który fabrycznie wyposażono w stylowy i pojemny koszyk z przodu. W połączeniu z tylnym bagażnikiem, pod którym nie ma akumulatora, zapewnia to bardzo dużo miejsca do przewożenia np. zakupów.

Kolejnym detalem, który wyróżnia Kappę od tańszych rowerów, okazuje się centralnie umieszczony silnik Bafang. Takie rozwiązanie zapewnia wydajniejsze i naturalniejsze przekazywanie mocy na napęd, dlatego stosuje się je również w najlepiej wyposażonych e-MTB.

Pozostałe komponent równie pochodzą od uznanych producentów. Napęd to Shimano 1×7 z tylną przerzutką Altus, czyli nie najtańszą grupą od japońskiej marki. Przedni amortyzowany widelec dostarczył SR SUNTOUR CR85 E25. Model nie tylko zapewnia 63 mm, ale także jest fabrycznie dostosowany do rowerów elektrycznych, dlatego lepiej sprawdza się przy większym obciążeniu.

Warto zwrócić uwagę także na solidne dodatki – szerokie siodełko ze sprężynową amortyzacją, zabudowane błotniki, bardzo długi bagażnik, aluminiowy koszyk oraz przednia lampka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.