Newsy

Nowy system wspomagania Fazua Ride 60 – więcej mocy i dalszy zasięg

Kto nie idzie do przodu, ten się cofa – powiedział Goethe, a ostatnie poczynania firmy Fazua, czyli znanego producenta kompletnych napędów do rowerów elektrycznych, wydają się doskonale wcielać tę ideę w życie. Niemiecka marka właśnie oficjalnie zaprezentowała swój nowy produkt – system Fazua Ride 60, który od  w porównaniu do poprzednich modeli ma nie tylko mocniejszy silnik oraz większą baterię, ale także jest sporo lżejszy.

(fot. Fazua.com)

Wieść o premierze nowego produktu może zaskakiwać, ponieważ niemiecki producent przez lata miał w swojej ofercie tylko jeden system do e-bike’ów, a teraz przeciągu pół roku najpierw wprowadził do sprzedaży zaktualizowany model Ride 50 w dwóch wersjach Trail oraz Street, a teraz dołożył do tego „sześćdziesiątkę”, czyli zupełną nowość.

Silnik Fazua Ride 60 ma działać cicho, płynnie i z ogromną mocą

Jak wspomnieliśmy w tytule, konkurencja nie śpi i każdy z liczących się producentów musi z roku na rok znacząco poprawiać możliwości oferowanych przez siebie rozwiązań. Wydaje się, że dla firmy z Monachium model Ride 60 może okazać się prawdziwym krokiem milowym.

Skalę rozwoju możliwości najnowszych napędów do rowerów elektrycznych, widać nawet w samych parametrach silników i akumulatorów. Dobrym przykładem jest na przykład zeszłotygodniowa premiera Mahle X20, które zaskoczyła bardzo niską masą.  Nie inaczej jest w przypadku nowości od Fazui.

Sam silnik z systemu Ride 60 waży niecałe 2 kilogramy (dokładnie 1,96 kg), ma maksymalną moc 450 W (która na terenie UE zostanie najpewniej ograniczona do przepisowych 250 W) oraz generuje 60 Nm momentu obrotowego, czyli bardzo wiele jak na swoje raczej kompaktowe wymiary.

Co więcej, jest to tradycyjny, wbudowany na stałe silnik centralny. Oznacza to, że firma zrezygnowała ze swojej koncepcji całkowicie demontowalnego napędu elektrycznego, który był do tej pory jej wizytówką.

Najprawdopodobniej projektanci doszli do wniosku, że zabrnęli z tym pomysłem do ślepego zaułku i bez odważnych zmian nie są w stanie znacząco poprawić parametrów silnika. Wydaje się to mieć sens, ponieważ mało kto decydował się na wyjmowanie napędu elektrycznego, by pojeździć e-bike’iem tak, jak zwykłym rowerem. Z tego powodu zmieni się także sposób ładowania. Ride 50 wymagał wyjęcia z ramy, a wersji 60 będzie się to zrobić bezpośrednio w rowerze.

(fot. Fazua.com)

Fazua vs Specialized SL 1.1, Shimano, Bosch i inne popularne silniki

Jeżeli wspomniane wyżej możliwości silnika Fazua Ride 60 niewiele wam mówią bez kontekstu, to nic nie szkodzi. Zestawmy je teraz z kilkoma konkurencyjnymi rozwiązaniami (same silniki):

  • Shimano Steps EP8, czyli najlepszy silnik od japońskiego producenta i być może ogólnie najpopularniejsze wyposażenie do e-bike’ów – 2,6 kilograma i 85 Nm momentu obrotowego.
  • Bosch Performance Line CX, niezwykle popularna w Europie jednostka – 2,85 kg i także 85 Nm.
  • Brose Drive S, ceniony silnik o dobrych parametrach – 2,9 kg i 90 Nm.
  • Mahle X20, model o zupełnie innej charakterystyce, ponieważ montowany nie centralnie, lecz w tylnej piaście. Aktualnie uważany za najlżejszy na świecie – 1,4 kg, ale tylko 23 Nm i możliwość sparowania wyłącznie z małymi bateriami.
  • Specialized SL 1.1, wersja zasilająca najlżejszy rower elektryczny na sezon 2022 – 1,9 kg i 35 Nm, czyli połowa mocy oferowanej przez Ride 60.

Wyraźnie po tych danych widać, że Fazua opracowała model naprawdę świetny pod względem czystych parametrów. Oczywiście czas pokaże, jak użytkownicy ocenią jego kulturę pracy, niezawodność i wydajność.

Większa pojemność baterii dla lepszego zasięgu roweru

Do tej pory system Fazua był możliwy do szybkiego wymontowania z roweru (Drivepack), dlatego niemiecki producent oferował jedynie niewielki, 250 Wh akumulator. Jak wspomnieliśmy, nowy model mocuje się w e-bike’u na stałe, dlatego także pod względem wyboru baterii Ride 60 wyznacza zupełnie nowy kurs. Pojemność została prawie podwojona – 250 Wh zamieniono na 430 Wh, co gwarantuje zdecydowanie większy zasięg wspomagania.

Wiele wskazuje na to, że wbudowana (250 Wh) wersja będzie dalej dostępna, a to od producenta konkretnego roweru będzie zależało co wybierze – nieco lżejszą baterię możliwą do wyjęcia, czy większą i wbudowaną.

Jeżeli zsumujemy masę silnika i baterii, to wyjdzie nam, że całość będzie ważyć zaledwie 4,26 kg, a więc naprawdę mało. Nie jest to poziom Mahle X20, gdzie cały system waży zaledwie 3,5 kg, jednak biorąc pod uwagę prawie dwa razy pojemniejszą baterię i ponad dwa razy mocniejszy silnik, okazuje się to imponującym wynikiem.

(fot. Fazua.com)

Cichy i dyskretny – taki właśnie powinien być nowoczesny rower elektryczny

Przy przeglądaniu zdjęć i materiałów reklamowych nowego systemu można zauważyć, że jest on niewielki i dobrze zintegrowany. Wszystkie elementy są ładnie zespolone z konstrukcją roweru, a na zewnątrz wystają jedynie elementy chłodzące poniżej suportu, ponieważ cała reszta jest obudowana w ramie. Zupełnie jak poprzednia generacja, Ride 60 także ma silnik obrócony o 90 stopni względem korby, dzięki czemu jest wymiarami bardzo zbliżony do zwykłego suportu.

Jeżeli dodamy do tego fakt, że Fazua jest jednostką bardzo cichą, to okazuje się, że w trudno na pierwszy rzut oka zorientować się, czy mamy do czynienia z rowerem zwykłym, czy e-bike’iem wyposażonym napęd elektryczny od niemieckiego producenta.

System łatwy w obsłudze

Nowy system ma być łatwy w obsłudze i zachowywać minimalistyczny design. Dlatego Fazuza zamiast tradycyjnego wyświetlacza postawiła na interaktywną manetkę Ring Control, która łączy się z LED-ami wbudowanymi w górną rurę ramy. Napęd obsługuje się kciukiem, a o trybie wspomagania i stanie baterii informują niebieskie lampki.

Trzy dostępne tryby wspomagania to:

  • Breeze – lekki,
  • River – średni.
  • Rocket – maksymalny.

Takie rozwiązanie nie dostarcza zbyt wielu dokładnych informacji, dlatego silnik wyposażono także w technologie ANT+ oraz Bluetooth, za pomocą których można połączyć napęd ze specjalną aplikacją Faza w smartfonie i tam da się podejrzeć szczegółowe dane.

Wnioski

Specyfikacja, zdjęcia oraz materiały wyglądają obiecująco, dlatego Fazua Ride 60 pewnie będzie bardzo ciekawą alternatywą dla Shimano czy Boscha. Lekki, mocny i cichy silnik powinien sprawdzić się przede wszystkim w elektrycznych rowerach szosowych, gravelowych oraz miejskich.

Zastanawiający wydaje się fakt, że nowy akumulator ma dosyć kanciastą konstrukcję, co może wymagać specjalnego dopasowania ramy przez producentów rowerów. Jak wiadomo, w kolarstwie stosuje się raczej obłe kształty, dlatego może to stanowić pewien problem. O ile w modelach miejskich czy trekkingowe prostokątny kształt dolnej rury nie powinien w niczym przeszkadzać, to w przypadku e-gravela czy e-szosy może się to nieco gryźć z oczekiwaniami klientów.

Na razie silnik Ride 60 ma pojawić się w rowerach marek Canyon oraz Riese & Müller, a co będzie dalej? Pewnie dowiemy się jesienią przy okazji premier modeli na 2023 rok!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.