Newsy

Rower e-MTB od marki Harley Davidson!

Warkot potężnego silnika, połyskujący lakier, chromowane komponenty i motocyklista w skórzanym stroju jadący po amerykańskiej autostradzie na pustkowiu w stronę zachodzącego słońca. Z tym większości osób kojarzy się marka Harley Davidson. Okazuje się jednak, że przedstawiciele tej firmy idą z duchem czasu, ponieważ w ofercie amerykańskiego przedsiębiorstwa pojawił się właśnie kolejny rower elektryczny!

Rowerzysta wyskakujący z hopy
Mimo minimalistycznej konstrukcji, na rowerze elektrycznym Serial1 Basch/MTN można naprawdę zaszaleć, (Fot. serial1.eu)

Jakiś czas temu pisaliśmy o miejskim e-bike’u od należącej do Harley Davidson marki Serial1, teraz jej przedstawiciele stwierdzili, że przyszedł czas na model przeznaczony do e-MTB. Miłośnicy kolarstwa górskiego spodziewają się pewnie maszyny z agresywną geometrią, wyposażonej w pełne zawieszenie, potężną baterię oraz nowoczesny napęd 1×12. Cóż, nic bardziej mylnego, ponieważ żadnego z tych elementów nie uświadczymy w modelu z limitowanej edycji ­­- Serial1 Basch/MTN. Znajdziemy za to rozwiązania, których żaden z nas nie spodziewałby się w e-bike’u przeznaczonym do jazdy w trudnym terenie. Zaciekawieni? W takim razie zobaczmy, czym zaskakuje rower elektryczny od amerykańskiego producenta!

Jaka idea przyświecała twórcom?

Myślę, że zanim opiszemy, z czego składa się rower, warto trochę przybliżyć ideę, jaka przyświecała jego twórcom. To pozwoli zrozumieć, w każdym razie w teorii, wiele kontrowersyjnych rozwiązań konstrukcyjnych. Otóż projektanci postanowili stworzyć maszynę, przypominającą pierwsze rowery MTB, na których poruszali się prekursorzy tej dyscypliny. Nietrudno się domyślić, że oznacza to prostotę. Dotyczy to jednak wyposażenia, ponieważ jeśli chodzi o design tego modelu, należąca do koncernu Harley Davidson marka Serial1 zadbała o każdy szczegół. Tyle słowem wstępu, czas omówić sam rower – tylko nie mówcie, że Was nie uprzedziliśmy!

Sztywna rama

Tym, co jako pierwsze rzuca się w oczy i z pewnością zaszokuje każdego miłośnika e-MTB, jest całkowicie sztywna, aluminiowa rama. To coś, czego w kolarstwie górskim praktycznie już się nie spotyka, zdarza się to jedynie w rowerach juniorskich. Rowerzysta nie będzie więc mógł cieszyć się pełnym zawieszeniem, ba, Serial1 Basch/MTN pozbawiony jest nawet przedniego amortyzatora. Oznacza to, że żadne wstrząsy nie będą tłumione, więc potrzebne będą naprawdę duże umiejętności i świetna koordynacja ruchowa, żeby poradzić sobie w bardzo wymagającym terenie.

Rower elektryczny Serial1 Basch/MTN
Design roweru jest naprawdę atrakcyjny i stanowi mieszankę modelu MTB z małą domieszką cruisera. (Fot. serial1.eu)

Jeśli chodzi o geometrię, to projektanci spisali się naprawdę dobrze. Jest ona odpowiednia dla standardowych modeli MTB – górna rura opada w stronę siodełka, a widelec jest wysunięty pod trochę większym kątem do przodu. Co więcej, przypomina ona trochę cruisery, wszystko dzięki dodatkowemu elementowi, łączącemu górną rurę z dolną.

Warto wspomnieć, że w rowerze znalazł się element, który przynajmniej trochę rekompensuje brak jakiegokolwiek zawieszenia. Jest nim amortyzowana sztyca podsiodłowa SR Suntour NCX o skoku 50 mm. Dzięki niej jazda po wybojach będzie nieco mniej męcząca.

Silnik i bateria

Zastosowany w tym e-bike’u silnik to mało popularny model, a mianowicie Brose S Mag. To jednostka centralna, dysponująca mocą 250 W oraz momentem obrotowym liczącym 90 Nm. Odpowiada więc standardom, jakie są wymagane do jazdy w wymagającym terenie. Zasilanie motoru zapewnia akumulator o pojemności 529 Wh. Do dyspozycji użytkownika są 4 tryby pracy silnika, w tym asysta prowadzenia roweru. Deklarowany przez producenta zasięg wynosi od 48 do 150 km, zależnie od terenu, wybranego trybu oraz masy rowerzysty.

Obsługa układu jest możliwa dzięki specjalnemu pilotowi zlokalizowanemu na kierownicy. Pozwala on również na włączanie oraz wyłączanie oświetlenia. Wyposażono go w niewielki wyświetlacz, na którym znajdują się symbole przekazujące nam informacje o wybranej opcji świecenia oraz połączeniu z Bluetooth.

Manetka w Basch/MTN
Manetka w modelu Basch/MTN ma wbudowany niewielki ekran, na którym wyświetlane są symbole z informacjami. (Fot. serial1.eu)

Kolejna ciekawostka – napęd paskowy!

O ile sztywną ramę można jeszcze jakoś przetrawić, to jednak napęd zdecydowanie szokuje. Producent zdecydował się na zastosowanie jednobiegowego układu z karbonowym paskiem. Oznacza to, że rower elektryczny Serial1 Basch/Mtn pozbawiony jest przerzutek, a jedyną opcję sterowania napędem stanowi zmiana trybów pracy silnika! Oczywiście, wspomaganie elektryczne zrobi za nas lwią część roboty, nie jestem jednak przekonany, czy tylko na nim powinna opierać się jazda w trudnym terenie. Szczególnie biorąc pod uwagę możliwe awarie albo po prostu rozładowanie akumulatora. W takiej sytuacji pozostaniemy na szlaku z ciężkim rowerem, zdani jedynie na siłę własnych mięśni i jedno przełożenie – to nie brzmi zbyt optymistycznie.

Napęd paskowy
Napęd paskowy to rozwiązanie, którego raczej nie spodziewamy się w rowerze e-MTB. (Fot. serial1.eu)

Sam pasek jest bardzo dobrym rozwiązaniem – nie trzeba się martwić o jego czyszczenie i konserwację. W dodatku jego praca jest cicha, co też należy poczytać za plus. Nie jest to jednak coś, co sprawdzi się w trudnym terenie, a raczej podczas jazdy miejskiej lub crossowej.

Koła i hamulce

W rowerze zastosowano koła w rozmiarze 27,5”, będzie on więc zwrotny i pozwoli pewnie wchodzić w zakręty i trzymać tor jazdy na wąskich ścieżkach. Na obręcze założono bezdętkowe, przystosowane do rowerów elektrycznych opony Michelin e-Wild. To zdecydowanie duża zaleta tego modelu, którą docenią miłośnicy jazdy w trudnym terenie.

Projektanci Serial1 zadbali też o hamowanie. W Basch/MTN zastosowano hydrauliczne, czterotłoczkowe hamulce tarczowe. Tarcze w rozmiarze 203 mm gwarantują pewne hamowanie i wygodną kontrolę prędkości nawet cięższym rowerzystom.

Oświetlenie

Rower wyposażony jest w zintegrowane oświetlenie. Przednia lampka została usytuowana w bardzo przemyślany sposób, tuż za mostkiem, stanowiąc coś w rodzaju jego przedłużenia. Dzięki temu nie będzie zabierała miejsca na kierownicy. Równie ciekawie prezentuje się lokalizacja tylnego światła. Umieszczono je w tylnych widełkach, tuż przy mocowaniu koła, co wygląda naprawdę dobrze.

Oświetlenie w e-bike Serial1 Basch/MTB
Tylna lampka została umiejscowiona w ciekawy sposób, co znacznie zwiększa atrakcyjność roweru. (Fot. serial1.eu)

Cena? Taka, jak na limitowaną edycję przystało

Cena za ten model wynosi ok. 17 tysięcy zł. Nie jest to mało, biorąc pod uwagę wyposażenie. Z drugiej strony, jeśli będziemy mieli na względzie, że Serial1 to marka należąca do Harley’a Davidson’a, a sam model Basch/MTB pochodzi z limitowanej edycji i wyprodukowany ma być jedynie w 1050 egzemplarzach, to koszty stają się odrobinę bardziej zrozumiałe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.